Nasze skarby
Kociołek – metalowy przyjaciel żołnierza z okresu I wojny światowej
W 2021 r. Centralne Muzeum Jeńców Wojennych nabyło dosyć niepozorny przedmiot – metalowy kociołek. Element wyposażenia żołnierzy armii carskiej należał do niezidentyfikowanej osoby.
Obok łopaty czy manierki, kociołki stanowiły podstawowe wyposażenie piechoty Armii Imperium Rosyjskiego. Funkcjonalnością i jakością nie odbiegały od swoich odpowiedników w innych siłach zbrojnych Europy. Służyły mianowicie do przechowywania i transportu żywności oraz przygotowywania posiłków. Kociołki nie posiadały pokrywek, a żeby uniknąć wydawania przez nie dźwięku, grożącego ujawnieniem lokalizacji żołnierzy, przeciągano ich uchwyt przez koc, który również znajdował się w standardowym wyposażeniu żołnierza. Innym sposobem było mocowanie ich do paska związującego koniec szynela. Koniec płaszcza znajdował się wówczas wewnątrz kotła, co również w znacznym stopniu tłumiło ewentualne dźwięki. Budowy kociołka dopełniał pałąk przeciągnięty przez parę uszu, prawdopodobnie mosiężny, lub stalowy, co można domniemywać porównując go do innych tego typu obiektów.
Początkowo naczynia takie w armii carskiej wykonywano ze zwykłej blachy, natomiast w 1870 r. zastąpiono je z miedzi czerwonej lub cynowanej. W 1889 r. przepisy uściślono – materiałem mogła być miedź czerwona, natomiast w roku 1899 wprowadzono do użytku kociołki aluminiowe. Nie ma możliwości dokładnego określenia daty produkcji przedmiotu, biorąc jednak pod uwagę powyższe zmiany, kociołek najprawdopodobniej pochodzi z około 1893 r. Data ta znajduje się również na boku obiektu jako element wybitej w metalu puncy i odpowiada panowaniu Aleksandra III (1845–1894). Częściowo zatarta, została umieszczona pod górnym rantem przedmiotu. W wybitym znaku można dostrzec dwugłowego orła carskiego.
Standardowe wymiary tego typu naczynia wynosiły 13,8 cm wysokości i 16 cm szerokości. Kociołek z muzealnych zbiorów nie odbiega znacząco od normy – ma 15,4 cm wysokości i 16 cm szerokości. Ma także typowy klasyczny kształt ściętego stożka, zwężającego się ku górze. Ponadto, górny rant wywinięty jest – analogicznie do tego typu przedmiotów – na zewnątrz, co zwiększało usztywnienie korpusu przedmiotu. W blasze widoczne są wżery korozyjne. Pojemność wynosi około 2 litry.
Obiekt wyróżnia ręcznie wykonana dekoracja. Tego rodzaju przedmioty zazwyczaj nie posiadały żadnych elementów artystycznych. Miały być przede wszystkim wytrzymałe i funkcjonalne oraz powinny przetrwać warunki polowe. Opisywany egzemplarz jest więc w pewnym stopniu unikatowy. Prawdopodobnie ryta dekoracja przedstawia scenę z obrazu „Mocarze” Wiktora Wasniecowa, uwieczniającego bohaterów ruskich legend. Obraz datowany jest na lata 1881–1898. Trzy postacie: Dobrynia Nikiticz, Ilja Muromiec i Alosza Popowicz siedzą na koniach w pełnym rynsztunku, patrolując ruski step. Popularyzowanie mitycznych postaci z ruskiego folkloru było elementem kształcenia społeczeństwa i wzbudzania dumy narodowej. Obrazy m.in. Wasniecowa gloryfikowały siłę, odwagę i gotowość do działania, ale jednocześnie chwaliły spokój i rozwagę.
Na drugiej stronie kociołka wyryto widok na Kreml i zabudowania miasta oraz Wielki Kamienny Most (ros. Bolszoj Kamiennyj Most) – drugi tego typu obiekt wybudowany w Moskwie, przedstawiony od strony Soboru Chrystusa Zbawiciela. Scena ukazuje zabudowania Kremla sprzed lat 30. XX wieku, kiedy to w wyniku zmian politycznych w Rosji rozebrano jeden z istniejących tam budynków sakralnych – klasztory Czudowa (Czudowski).
Nie jesteśmy w stanie określić, dlaczego autor przedstawienia wybrał akurat takie połączenie. Na przełomie wieku XIX i XX Moskwa nie była stolicą. Status ten utraciła na rzecz Petersburga w 1703 r., a odzyskała w roku 1918. Brak konkretnej daty wykonania grafiki pozwala jedynie na postawienie dwóch hipotez – przedmiot ozdobiono po owej zmianie administracyjnej albo o jego kształcie zdecydowały bliskie związki właściciela z Moskwą. W grę wchodzi również oczywiście połączenie obu wymienionych tez.
Boki kompozycji głównej dopełniają elementy ornamentu geometryczno-roślinnego oraz zdobione monogramy zapisane odręczną cyrylicą – АВ oraz МП. Umieszczono je na blasze odbiegającej kolorystyką od reszty przedmiotu i tworzącej spójną całość z uszami mocującymi kabłąk. Pod drugą parą liter dodatkowo wyryto pierwszą literę imienia (A) oraz nazwisko. Mimo uszkodzeń dostrzec można, że jest to znak firmowy i jednocześnie nazwisko producenta Aleksandra Kolczugina Georgiewicza. Jego zakłady, powstałe pod Moskwą w 1871 r., produkowały elementy zastawy stołowej, sztućców i przyborów kuchennych. W okresie I wojny światowej zajęły się również produkcją amunicji oraz kociołków i manierek dla żołnierzy cara. Zaokrąglone uszy, choć charakterystyczne zarówno dla zakładu pod Moskwą jak i dla firmy R. Grosz St. Petersburg, potwierdzają w połączeniu z pozostałymi informacjami identyfikację producenta.
Dodajmy, że indywidualna, ryta dekoracja przedmiotu wskazuje na wyższy status właściciela, który mógł pozwolić sobie na sfinansowanie takiego kaprysu, a zarazem miał wiedzę o modnym wówczas nurcie w sztuce rosyjskiej.
Na dnie naczynia widoczne są daty 1915–1917 oraz nazwy Neisse (obecnie Nysa), Lamsdorf (obecnie Łambinowice), Tuchel (obecnie Tuchola), Poblotz (obecnie Pobłocie) oraz Czersk (nazwa zachowana bez zmian). W wymienionych miejscowościach w okresie I wojny światowej funkcjonowały niemieckie obozy jenieckie. Znajdowały się one w stosunkowo bezpiecznej odległości od frontu. Ich powstanie podyktowane było koniecznością stworzenia miejsc odosobnienia dla tysięcy jeńców carskich, którzy dostali się do niemieckiej niewoli po szybkich zwycięstwach w sierpniu i wrześniu 1914 r.
Tuchola i Czersk stały się głównymi obozami, w których odizolowano jeńców pojmanych po bitwach pod Tannenbergiem i nad jeziorami mazurskimi. Ogromna liczba samych tylko jeńców carskich wziętych do niemieckiej niewoli w trakcie I wojny światowej (ok. 1,3 mln), w połączeniu z innymi grupami armijnymi, wymusiła na władzach utworzenie systemu obozów jenieckich: początkowo ok. 50. Finalnie na terenie Niemiec powstało ok. 175 takich miejsc. 101 dla szeregowych i podoficerów oraz 75 dla oficerów. Dodajmy, że w obozach panowały różne warunki bytowe i zakwaterowania. Od ciężkich w Czersku, gdzie jeńcy byli przetrzymywani w ziemiankach, po bardziej cywilizowane w Neisse czy Lamsdorf. Nie zmienia to jednak faktu, że niewola w każdym przypadku była dużym obciążeniem dla jeńców i zagrożeniem dla ich zdrowia oraz życia. Ponadto początkowo znośna sytuacja bytowa często ulegała pogorszeniu w związku z porażkami Niemiec na froncie i zapaścią gospodarczą kraju.
Jeżeli przyjmiemy, że właściciel kociołka przeszedł przez wszystkie wymienione obozy, to uzasadnieniem tego może być rosnące w trakcie wojny zapotrzebowanie na tanią siłę roboczą. Pierwotnie, mimo braków w zatrudnieniu spowodowanych mobilizacją mężczyzn, unikano kierowania jeńców rosyjskich na tereny zamieszkałe w większości przez ludność słowiańską. Rozwój sytuacji gospodarczej i militarnej wymusił rewizję tego zakazu już w 1915 r. Wymienione obozy zlokalizowane były na północnych i zachodnich terenach współczesnej Polski: Tuchel, Poblotz i Czersk na Pomorzu, Neisse oraz Lamsdorf na Śląsku. Z drugiej strony obóz w Neisse był miejscem przetrzymywania oficerów, więc ludzi lepiej sytuowanych i wykształconych, którzy mogli pozwolić sobie na tak bogato zdobiony przedmiot. Niestety ww. wskazówki to zbyt mało, aby określić status właściciela.
Dokładne losy właściciela kociołka nie są zatem znane. Był w końcu jednym z ok. 2,5 mln żołnierzy z 13 państw, którzy dostali się do niemieckiej niewoli w latach I wojny światowej. Przyjęty do zbiorów muzeum przedmiot, choć pozbawiony osobistej historii, ma jednak niezaprzeczalną wartość historyczną i artystyczną.
Opis obiektu
Metalowy kociołek wojskowy z okresu I wojny światowej.
Wymiary obiektu: 15,4 cm wysokości, 16 cm szerokości.
Nr inwentarzowy: CMJW II-1-763
Opracowała: Anna Chłądzyńska-Gądek