74. rocznica wyzwolenia Stalagu 344 Lamsdorf

Uroczystości odbyły się w niedzielę pod Pomnikiem Martyrologii Jeńców Wojennych w Łambinowicach. 17 i 18 marca 1945 r. żołnierze Armii Czerwonej wyzwolili tzw. Russenlager i Brittenlager Stalagu 344 Lamsdorf. 

- Trzeba zlikwidować nienawiść – mówił blisko 100-letni weteran wojenny i były jeniec Jarosław Furgała (na zdjęciu). - Trzeba wcielić w życie zasadę „Kochaj bliźniego jak siebie samego”. O tę miłość zabiegać. Taki wniosek nasuwa się w kontekście ostatniej wojny. Zginęło w niej 100 milionów ludzi. Te sto milionów osób, które nie wróciły do rodzin, do domu trzeba czcić.

Z Gruzji przyjechał Vaja Tordija, syn żołnierza Armii Czerwonej i jeńca Stalagu 344 Lamsdorf, który zginął w tym obozie.

- Miałem pięć lat, gdy ojciec poszedł na wojnę w 1941 i nie wrócił. Została mama z czworgiem dzieci. Była zmuszona oddać nas do domu dziecka. Wojna i nędza zabrała mi i dzieciństwo i młodość - mówił wzruszony.

Za zmarłych jeńców Lamsdorf modlili się kapłani katolicki, prawosławny i ewangelicki, przedstawiciele Gminy Żydowskiej we Wrocławiu i wspólnoty muzułmanów. Obecni byli przedstawiciele dyplomatyczni Francji, Niemiec, Rosji i Rumunii oraz reprezentancja władz rządowych i samorządowych, mieszkańcy Łambinowic i młodzież.


Źródło:
Nowa Trybuna Opolska, nr 65 (7885), 18 marca 2019 str. 4
https://nto.pl/74-rocznica-wyzwolenia-stalagu-344-lamsdorf-byly-jeniec-trzeba-zlikwidowac-nienawisc/ar/13972292#wiadomosci

wstecz